03/03/2026
Fala upałów przetaczająca się przez Europę Południową skłania do poszukiwania ochłody w klimatyzowanych pomieszczeniach. Jednak w Hiszpanii, w odpowiedzi na kryzys energetyczny, wprowadzono kontrowersyjne regulacje dotyczące używania klimatyzacji. Czy to oznacza koniec komfortowej temperatury w biurach i sklepach? Przyjrzyjmy się bliżej nowym przepisom i ich konsekwencjom.

Dlaczego Hiszpania wprowadziła ograniczenia w użyciu klimatyzacji?
Rząd Hiszpanii, w ramach szeroko zakrojonego planu oszczędzania energii i zmniejszenia zależności od rosyjskiego gazu, zdecydował się na wprowadzenie dekretu ograniczającego temperaturę klimatyzacji w miejscach publicznych i komercyjnych. Nowe przepisy, ogłoszone we wtorek, stanowią odpowiedź na unijne porozumienia dotyczące redukcji zużycia gazu o 7%.
Głównym celem jest zmniejszenie ogólnokrajowego zużycia energii i ograniczenie zależności od importu surowców energetycznych, szczególnie w kontekście napiętej sytuacji geopolitycznej. Rządzący argumentują, że to krok konieczny w kierunku zrównoważonego rozwoju i walki ze zmianami klimatycznymi.
Na czym polegają nowe przepisy?
Dekret nakłada obowiązek ustawiania klimatyzacji w budynkach użyteczności publicznej i komercyjnych na temperaturę nie niższą niż 27°C latem. Zimą natomiast, ogrzewanie nie może przekraczać 19°C. Przepisy te obowiązują w szerokim spektrum miejsc, w tym w:
- Biurach
- Sklepach
- Barach
- Kinach
- Teatrach
- Lotniskach
- Dworcach kolejowych
Co istotne, regulacje te są obowiązkowe dla budynków publicznych i komercyjnych. W przypadku gospodarstw domowych, rząd zaleca stosowanie się do tych wytycznych, jednak nie są one dla nich obligatoryjne.
Reakcje społeczne i kontrowersje
Wprowadzenie nowych przepisów wywołało mieszane reakcje. Wielu Hiszpanów wyraża obawy co do komfortu pracy i codziennego funkcjonowania w temperaturze 27°C, szczególnie podczas upalnego lata.
Andrea Castillo, pracownica uniwersytetu w Castellón, w rozmowie z Euronews wyraziła swoje wątpliwości: „W tej chwili, być może ze względu na falę upałów, której doświadczamy, powiedziałabym, że przy 27 stopniach będzie nam bardzo gorąco. Może moglibyśmy pracować przy 25 stopniach, ale nie przy 27.”
Laura Berge, urzędniczka z Walencji, zakwestionowała praktyczność tych rozwiązań: „Ogólnie rzecz biorąc, można pracować w temperaturze 27 stopni, ale aby osiągnąć tę temperaturę w gorących obszarach, trzeba ustawić klimatyzację na 22 lub 23 stopnie na kilka godzin, więc obawiam się, że nie będzie można przekroczyć 27 stopni w żadnym momencie. W takim przypadku klimatyzację trzeba by włączyć z dużym wyprzedzeniem i byłoby to kontraproduktywne pod względem oszczędności energii.”
María Isabel Ruiz, koleżanka Berge, zgadza się z tymi obawami: „Jestem za oszczędzaniem energii i tym, że wymaga to poświęceń, ale te proponowane temperatury nie są odpowiednie. Konieczne byłoby wskazanie zakresu 2 lub 3 stopni, aby dostosować go do temperatur zewnętrznych, ponieważ w każdym regionie Hiszpanii jest inaczej.”
Związek zawodowy UGT (Unión General de Trabajadores) również wyraził zaniepokojenie, szczególnie w kontekście wpływu nowych przepisów na najbardziej wrażliwe grupy społeczne. Ana Isabel Gracia, sekretarz polityki społecznej i mieszkaniowej UGT, podkreśliła: „Widzimy, że oszczędza to energię i jest dobre dla zmian klimatycznych, ale martwimy się, że dotknie to rodziny, zwłaszcza te najbardziej wrażliwe. Zamiast podejmować globalne środki, należy to określić w zależności od zakładu, aby mogły mieć inną temperaturę. Nie jest tak samo pracować na przykład w miejscu, gdzie jest dużo maszyn i temperatura jest bardzo wysoka, jak i w innym środowisku, gdzie tego nie ma. Istnieją badania, które mówią, że optymalna temperatura to 24 stopnie. Dlatego być może, zamiast podnosić ją do 27 stopni, moglibyśmy pozostać przy 25.”
Argumenty rządu i perspektywy
Teresa Ribera, hiszpańska minister ds. transformacji ekologicznej, podkreśla, że te środki, które obejmują również wyłączanie oświetlenia witryn sklepowych po godzinie 22:00 (z wyjątkiem oświetlenia ulic), będą obowiązywać początkowo do listopada 2023 roku. Zachęca Hiszpanów do przyłączenia się do wysiłków na rzecz oszczędzania energii, argumentując, że przyniesie to nie tylko redukcję zużycia, ale także obniży rachunki za energię dla gospodarstw domowych.
Rząd stoi na stanowisku, że te tymczasowe ograniczenia są niezbędne w obliczu globalnego kryzysu energetycznego i konieczności walki ze zmianami klimatycznymi. Podkreśla się, że oszczędność energii przyniesie korzyści zarówno dla środowiska, jak i dla portfeli obywateli.
Czy 27°C to naprawdę tak dużo?
Debata na temat komfortowej temperatury jest złożona i subiektywna. Badania wskazują, że optymalna temperatura do pracy biurowej to zazwyczaj zakres 22-25°C. Jednak tolerancja na wyższe temperatury może być różna w zależności od indywidualnych preferencji, poziomu aktywności fizycznej i wilgotności powietrza.
Warto również pamiętać, że ludzki organizm ma zdolność adaptacji do zmieniających się warunków. Być może, po pewnym czasie, pracownicy przyzwyczają się do wyższej temperatury w pomieszczeniach i odczują mniejszy dyskomfort.
Podsumowanie
Hiszpańskie regulacje dotyczące temperatury klimatyzacji są odważnym krokiem w kierunku oszczędzania energii i zmniejszenia zależności od importu surowców. Choć budzą kontrowersje i obawy o komfort, stanowią element szerszej strategii walki ze zmianami klimatycznymi i kryzysem energetycznym. Czas pokaże, czy te przepisy przyniosą zamierzone efekty i jak wpłyną na codzienne życie Hiszpanów. Jedno jest pewne – debata o oszczędności energii i komforcie termicznym w miejscach pracy i przestrzeni publicznej nabiera coraz większego znaczenia w obliczu globalnych wyzwań.
Jeśli chcesz poznać inne artykuły podobne do Hiszpania ogranicza klimatyzację: Czy to koniec chłodnych biur?, możesz odwiedzić kategorię Klimatyzacja.
