Ile pali T-25 podczas orki?

Władimirec T-25: Cena i Wartość w PRL

24/08/2022

Rating: 4.97 (7565 votes)

Początek grudnia to idealny czas, aby powrócić do zimowego cyklu historycznego, tym razem skupiając się na legendarnym ciągniku produkcji radzieckiej – Władimirec T-25. Ten uniwersalny pojazd, w pewnym stopniu rywalizujący na polskim rynku z Ursusem C-330, od którego zaczęliśmy nasz cykl w zeszłym roku, budzi sentyment i ciekawość. Jedno z kluczowych pytań brzmi: ile właściwie kosztował nowy Władimirec T-25 w czasach swojej świetności? I co ważniejsze, jaką realną wartość miały te pieniądze w ówczesnej Polsce?

Spis treści

Uniwersalność w służbie rolnictwa

Chociaż dzisiaj moc 25 KM może wydawać się skromna, odpowiednia co najwyżej do traktorka ogrodowego, to pięćdziesiąt lat temu Władimirec T-25, podobnie jak jego polski odpowiednik Ursus C-330, był uważany za maszynę uniwersalną. W wielu gospodarstwach te modele były pierwszymi własnymi ciągnikami, zastępując konie w najcięższych pracach polowych, takich jak orka. Prace, które dziś kojarzymy z maszynami o wielokrotnie większej mocy, wtedy z powodzeniem wykonywał Władimirec.

„Informator Agromy” z 1979 roku charakteryzował T-25 jako „uniwersalny ciągnik kołowy przeznaczony do wykonywania różnych prac w rolnictwie i transporcie. Jest przeznaczony do współpracy z maszynami i narzędziami przyczepianymi i zawieszanymi. Instalacja oświetleniowa i sygnalizacja umożliwiają poruszanie się ciągnika po drogach”. Instrukcja obsługi z 1977 roku dodawała, że ciągnik jest idealny „do orki oraz do prac związanych z uprawą międzyrzędową, a także do przedsiewnej uprawy roli, tudzież siewu i sadzenia roślin, do zbioru plonów oraz do prac transportowych”.

Ile pali T-25 na godzinę?
W osiem godzin zaorałem 2ha, nabił mi 6mth i spalił mniej więcej 18l, czyli około 2.5l/h.

Cena Władimirca T-25 na tle ówczesnych realiów

W 1979 roku, według „Informatora Agromy”, Centrala Handlowa Sprzętu Rolniczego ustaliła cenę 110 tysięcy złotych za podstawowe wyposażenie Władimirca T-25. Aby lepiej zrozumieć wartość tej kwoty, warto porównać ją z cenami innych popularnych dóbr i produktów z tamtego okresu.

W tym samym czasie Fiat 126p, popularnie zwany „Maluchem”, kosztował około 90 tysięcy złotych, Fiat 125p – około 170 tysięcy złotych, a nowy Polonez z silnikiem 1.3 – aż 250 tysięcy złotych. Z perspektywy artykułów codziennego użytku, bochenek chleba kosztował 4 złote, kilogram cukru 10,50 zł, a pół litra wódki – 100 złotych. Pralka SHL Frania, popularny sprzęt AGD, kosztowała około 1600 złotych.

Porównując Władimirca z innymi maszynami rolniczymi, Ursus C-330 był droższy i kosztował 145 tysięcy złotych, Ursus C-360 – 200 tysięcy złotych, a kombajn Bizon Z056 – 750 tysięcy złotych. Władimirec T-25, często stanowiący pierwszy ciągnik w gospodarstwie, wymagał zakupu dodatkowych maszyn towarzyszących. Popularnym wyborem był pług dwuskibowy z Fabryki Maszyn Rolniczych „Agromet-Unia” z Grudziądza, którego cena, w zależności od modelu i wyposażenia, wahała się w granicach 6-9 tysięcy złotych. Do tego zestawu pasował również kultywator U417 za około 9 tysięcy złotych, kosiarka Osa za 13 tysięcy złotych oraz siewnik Poznaniak za 20,5 tysiąca złotych.

Wartość Władimirca w płodach rolnych

Aby jeszcze lepiej zobrazować wartość Władimirca T-25, warto odnieść jego cenę do cen skupu płodów rolnych w 1979 roku. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego, pszenica była skupowana średnio po 5200 zł/tonę, żyto po około 4350 zł/tonę, jęczmień po 5650 zł/tonę, a owies po około 3850 zł/tonę. Ziemniaki sprzedawano średnio po 2450 zł/tonę, a buraki cukrowe po 1150 zł/tonę.

Aby kupić nowego Władimirca T-25, rolnik musiałby sprzedać przynajmniej 21 ton pszenicy. Dzisiaj taka ilość może wydawać się niewiarygodna, ale w ówczesnych realiach była to realna kalkulacja.

Ceny skupu żywca również dają pewien obraz sytuacji. Żywiec wołowy skupowano średnio po 31,30 zł/kg, cielęcy po około 36,30 zł/kg, a wieprzowy średnio 44,90 zł/kg. Średnia cena skupu mleka w 1979 roku wynosiła około 5,75 zł/litr, a jaj kurzych 2,76 zł/sztukę. Oznacza to, że na Władimirca trzeba było sprzedać około 19 130 litrów mleka.

Dane techniczne i wersje Władimirca T-25

Władimirec T-25 charakteryzował się solidnymi danymi technicznymi, adekwatnymi do swojej klasy i przeznaczenia:

ParametrWartość
Liczba cylindrów2
Pojemność silnika2077 cm3
Moc silnika25 KM
Maksymalny moment obrotowy120 Nm
Prędkość maksymalna21,90 km/h
Udźwig podnośnika600 kg
Masa własna1765 – 1900 kg

Dostępne były różne wersje Władimirca T-25, dostosowane do potrzeb użytkowników:

  • T-25 – wersja podstawowa, bez kabiny.
  • T-25 A – wersja z kabiną, najpopularniejsza w Polsce, choć droższa o 10 tysięcy złotych.
  • T-25 A2 – wersja z daszkiem brezentowym.
  • T-25 A3 – wersja z niepełną kabiną, szkieletem i metalowym dachem.

Warto zaznaczyć, że Władimirce opuszczały fabrykę bez instalacji pneumatycznej, która była montowana dopiero w Polsce, w oddziałach Agromy. Lista wyposażenia dodatkowego nie była długa i obejmowała obciążniki przednie (do 4 sztuk po 20 kg każdy), koła bliźniacze tylnej osi oraz przystawkę pasową, która jednak była rzadkością w tym modelu.

Szerokie możliwości konfiguracji w standardzie

Wbrew pozorom, Władimirec T-25 oferował szerokie możliwości konfiguracji w standardzie, co było rzadkością w porównaniu do konkurencyjnego Ursusa C-330. Co ciekawe, „Informator Agromy” pomijał wiele z tych opcji, za to instrukcja obsługi szczegółowo je opisywała.

„Przy pracach wymagających ciągłej jazdy ciągnika do tyłu łamana kolumna kierownicy oraz przestawiane siodło umożliwiają wygodne sterowanie” – informował „Informator Agromy”. Instrukcja obsługi dodawała: „W celu umożliwienia jak najszerszego wykorzystania ciągnika do prac w polu przewidziano zmianę rozstawu kół i prześwitu pionowego. Zasadnicze ustawienie ciągnika z prześwitem fabrycznym przeznaczone jest do prac podstawowych i transportowych. Wysoki prześwit pionowy ciągnika wykorzystuje się przy wykonywaniu upraw międzyrzędowych, aby uniknąć uszkodzenia roślin. Niski prześwit pionowy ciągnika przewidziano do pracy w sadach, gdzie wymagana jest mała wysokość ciągnika. Przy niskim prześwicie ciągnik może pracować na różnym rozstawie osi”. Te opcje konfiguracyjne czyniły Władimirca T-25 maszyną wszechstronną i dostosowaną do różnorodnych potrzeb rolników.

Podsumowanie

Władimirec T-25 w 1979 roku kosztował 110 tysięcy złotych, co plasowało go pomiędzy „Maluchem” a Fiatem 125p. Był tańszy od Ursusa C-330, ale stanowił znaczący wydatek dla rolników, równoważny sprzedaży kilkudziesięciu ton zbóż lub tysięcy litrów mleka. Pomimo swojej ceny, Władimirec T-25 był maszyną cenioną za uniwersalność, niezawodność i możliwości konfiguracji, stając się ważnym elementem polskiego krajobrazu rolniczego w czasach PRL.

Jeśli chcesz poznać inne artykuły podobne do Władimirec T-25: Cena i Wartość w PRL, możesz odwiedzić kategorię HVAC.

Go up